Home Felietony STADION
STADION Drukuj
poniedziałek, 23 sierpnia 2010 17:11

Cieszy mnie bardzo odzew, na jaki moje felietony trafiają w wejherowskiej społeczności. Bez donosów i informacji nie mógłbym pisywać o aktualnościach, a na te najchętniej czekają czytelnicy. Póki co nie dojrzałem jeszcze do decyzji zamieszkania w jednym z najciekawszych miast w Polsce, chociaż „Orlex” kusi ceną i jakością mieszkań, miasto ma konkretne i świetlane plany rozwoju, to tak naprawdę, gdzie mi będzie lepiej. Dziwię się, że ludzie pchają się do Sopotu przepłacając wielokrotnie za swoje metry kwadratowe, a tu tuż obok... ech ludzka głupota nie ma granic (moja na razie też).

Wracajmy jednak do Wejherowa, albowiem dostałem kolejny list zachwyconego mieszkańca, który nie mogąc się doczekać filharmonii miejskiej usłyszał, że miasto chcąc jeszcze bardziej dogodzić mieszkańcom zapragnęło mieć stadion sportowy z przyległościami na własność. Stadion to budowla ważna, bo tu najprościej w jednym miejscu zebrać można większość zachwyconych mieszkańców grodu chcących wznosić okrzyki ku chwale władzy. Ponoć niestety obecny stadion należy do klubu sportowego „Gryf” i włodarze miasta mają niewielki wpływ na politykę prowadzoną w klubie. Sam fakt, że „Gryf” nie gra w pierwszej lidze, ba nie gra nawet w drugiej, świadczy, że ktoś nie potrafi prowadzić klubu i drużyny. Miasto, które niebawem będzie miało filharmonię, musi mieć piłkę nożną na najwyższym poziomie. Nie wszyscy bowiem mieszkańcy interesują się muzyką poważną w wydaniu kaszubskim. Podejrzewam, że jest spore grono, które przedkłada piłkę nożną nad muzykę poważną. Tym też się coś należy od świata.

Tak ważnej sfery życia nie można zostawić prowincjolanym działaczom spotowym, których horyzonty myślowe i ambicje nie sięgają nawet Rumii i Słupska. Tu potrzeba ludzi z ambicjami zawojowania kraju a może i nawet Liga Mistrzów.

Prezydent Warszawy też nie była w stanie utrzymać stadionu „Legii” i doszło do tego, że stołeczny klub przerżnął z Arsenalem 6:5 na inaugurację swego nowego stadionu. Gdyby władze miasta decydowały o transferach i taktyce, z pewnością „Legia” grałaby w pucharach i sławiła stolicę na całym świecie, a tak jest jak jest.Mamy już nowy stadion „Legii”, obok będzie nowy Narodowy, a grać nie ma kto.

Całe szczęście, że w Wejherowie myśli się perspektywicznie, mój informator twierdzi, że pan prezydent pojechał do Kielc, gdzie sobie porobił zdjęcia na tamtejszym stadionie „Korony” - obiekt bardzo ładny i wielkością idealny dla kaszubskiej metropolii. Mamy zdjęcia i mamy cel – tak to będzie wyglądało za lat parę. W międzyczasie drużyna musi awansowac, trzeba by kupić jakiegoś gracza z Brazylii, może ze dwóch z Kamerunu, a na otwarcie stadionu zaprosić Real Madryt albo reprezentację Hiszpanii i oczywiście wygrać 3:0, a nie przegrac 6:5.

Cała Polska kisi się we wspominaniu przeszłości, przeżywa doznane porażki i klęski, a jest miasto, które myśli o przyszłości. Mój informator twierdzi nieco oburzony, że miasto nie ma pieniędzy na budowę parkinku przy cmentarzu, ale mówiąc szczerze, po co parking w takim miejscu. Przecież stamtąd raczej się nie wraca. Trzeba myśleć o tych, którzy się tam jeszcze nie wybierają.

 

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.