Home Felietony
Felietony
BLACK OR WHITE Drukuj
wtorek, 05 kwietnia 2011 20:33

Namnożyło się informacyjnych kanałów w telewizjach wszelakich i zapraszani dziennikarze wyrażając swoje poglądy starają się nas ustawić po jednej lub po drugiej stronie. Wiadomo dziennikarz jest sumieniem narodu, choć pewnie naród nie zdaje sobie z tego sprawy. Poszczególny obywatel miałby problem ze znalezieniem swojego sumienia, a już naród jako całość ( a szczegónie nasz) o znalezieniu wspólnego mianownika nawet nie myśli. Oglądamy zatem wydalane z siebie poglądy, telewizje chcące przedstawić bezstronny pogląd społeczeństwa zapraszają dziennikarzy i jest to zawsze to samo stadko, albowiem podzielili się oni na reprezentantów określonych części społeczeństwa. Każdy wie, że jak występuje ten, to będzie mówił dobrze o jednych, a tamten o innych itd. Mogę wymienić wszystkie 12 nazwisk polskich tuzów dziennikarstwa, innych się nie zaprasza, bo jeszcze palnie taki coś od siebie i złamie parytet.

Więcej…
 
KNEBEL Drukuj
poniedziałek, 07 marca 2011 23:06

Mamy w kraju dwie wiodące partie i członkowie tychże wyrażają przeważnie poglądy swoich szefów lub nie mówią nic z górą partyjną w się całej rozciągłości zgadzając. Zdarza się jednak, iż jakiś działacz walnie czasem coś od siebie i awantura gotowa. Sam uczestniczylem w czymś takim, kiedy to minister Drzewiecki ogłosił, że kraj nasz jest dziki. Mówił wprawdzie o golfie, ale gazety rozciągnęły to na całokształt. Pan minister po opublikowaniu tejże wypowiedzi zaczął się kajać i przepraszać, że o golfa mu jeno chodziło (na sport wtedy jakiś wpływ miał), a przecież rację miał i nie ma co ukrywać, że dziczy ci u nas dostatek.

Więcej…
 
BEZROBOCIE Drukuj
poniedziałek, 21 lutego 2011 21:02

Obiegła prasę alarmująca wiadomość, iż bezrobocie w naszym znakomicie rządzonym kraju wzrosło do trzynastu z hakiem procent. Nie jest to u nas liczba szokująca, albowiem bywało gorzej, w krajach normalnych byłby to szok i spadek giełdy na łeb i szyję, u nas nie takie dane przetrzymywaliśmy. Opozycja natychmiast chwyciła się kolejnej brzytwy i nuże przypominać, że na naszych rządów... itd., itd.

Więcej…
 
LOKALNY SMAK Drukuj
wtorek, 21 grudnia 2010 08:23

Powiedział kiedyś ktoś mądry, że poezji i gastronomii nie da się upaństwowić. Było to w czasach, kiedy większość restauracji była w rękach państwa i we wszystkich podawano standardowe menu. Ze względu na „permanentne braki w zaopatrzeniu” wybór nie mógł być nazbyt bogaty, a jak z kolegami wpadaliśmy po koncercie do którejś knajpy, to jeśli któryś krzyknął „jest!”, to chodziło o piwo, które oczywiście jeśli było to podłe mniej lub bardziej, ale wyboru już nie było.

Więcej…
 
KI DIABEŁ Drukuj
wtorek, 07 grudnia 2010 12:31

Jest taki stary dowcip o piekle, w którym w wielkich kadziach gotują się grzesznicy podzieleni na narodowości. Nad każdą z nich siedzi diabeł i jak ktoś łeb wychyli, to ten go z góry łopatą wali, by schował łepetynę. Tylko nad polską kadzią nie ma diabła, bo co który polak głowę wychyli, to go rodacy sami na dół za nogi ściągają. Zapytać by można, co mi do głowy przyszło stare kawały opowiadać. Otóż naszły mnie myśli takie, kiedy niedawno zachciało mi się lecieć do Hiszpanii. Samolot był linii norweskiej, ale na pokładzie przywitala mnie polska stewardessa, w kabinie poznałem znajomego pilota, w samolocie sami rodacy, lotnisko polskie tylko samolot nie nasz. To samo przeżyłem lecąc przed miesiącem do Egiptu, z tą róznicą, że samolot był czeski. Polacy się bogacą i latają na urlopy samolotami z przeróżnych krajów z wyjątkiem Polski. Kiedyś wybitny biznesmen pan Niemczycki miał linię o swojskiej nazwie „White Eagle”, potem była krótko inna prywatna linia „Polonia”, ale ci na dole nie wytrzymali i ściągnęli na dół. Żeby polak mógł wozić polaka musi na tym zarobić jakiś norweg, a jak chce kupić krajowy twarożek, to czyni to np. w sklepie o słowiańskiej nazwie „OSZĄŁ”.

Zmieniony: wtorek, 07 grudnia 2010 12:32
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL