Home Felietony
Felietony
Pora na doktora - PEŁNA RADOCHA Drukuj
wtorek, 18 października 2011 20:19

Poprzedni numer naszego tygodnika zadziałał na mnie nieco przygnębiająco, bo nadziei na lepsze jutro - a szczególnie pojutrze - było tam bardzo niewiele, ale wytłumaczyć się możemy faktem, iż artykuły pisane były w gorącym okresie przedwyborczym i in-spirowane były troską o kraj i naród. Teraz już mamy z górki i na-reszcie pisać możemy wszystko, co nam serce i rozum dyktuje, bowiem właśnie z serca owego niejednemu spadł kamień, a mnie to chyba skała jakaś się osunęła. Żyjemy bowiem w kraju, w któ-rym przegrać wybory jest nie sposób, partie wszelakie odtrąbiły swój sukces w niedzielny wieczór i tak zadowolone są do teraz. PO – partia dotychczas rządząca cieszy się bardzo, że rządzić bę-dzie dalej, bowiem naród zaakceptował jej dotychczasowy spo-sób, styl i skład. Partia pokoju PiS (z angielskiego peace) też bar-dzo się cieszy, bo rządzić nie będzie - czasy idą kiepskie i naród poznawszy się niedługo na rządach platformianych uzna , że zara-dzić nieszczęściu może tylko partia pana Kaczyńskiego, która tyl-ko czeka kiedy to Warszawa zmieni się w Budapeszt i dlatego jej prezes dalej pozostanie prezesem, mimo iż w 2007 obiecywał, że jak przegra kolejne wybory, to się poda. Jeśli o mnie chodzi, to wolę, żeby mnie na Węgry nie flancować, wielokrotnie byłem u Madziarów i wolę Lengyerorszag. Cieszy mnie jednak fakt, że główna partia opozycyjna z wyniku wyborów jest zadowolona.

Zmieniony: wtorek, 18 października 2011 20:20
Więcej…
 
Pora na doktora - JAK JA TO LUBIĘ Drukuj
poniedziałek, 03 października 2011 19:44

Uwielbiam te kilkanaście dni raz na cztery lata. Siadam sobie w fotelu, puszczam telewizję i jest mi dobrze. Z ekranu cieknie sama słodycz, ludzie, którzy przez cztery lata nie zauważali mego istnienia, teraz starają się mnie przekonać, że myśleli o mnie stale a w najbliższych latach tylko ja i mnie podobni będą im sen z oczu spędzać. Opozycja nie mogła mi przez cztery lata pomóc, bo im rządzący nie pozwalali sami realizując wrogi społeczeństwu pro-gram, który polegał na braku programu. Koalicja też niewiele mogła zrobić, bo im opozycja robiła wbrew kładąc kłody pod nogi i sypiąc piach do świeżo naoliwionych trybów.

Zmieniony: poniedziałek, 03 października 2011 19:46
Więcej…
 
Pora na doktora - STRACH Drukuj
poniedziałek, 03 października 2011 19:41

Człowiek jest z natury optymistą, choć są oczywiście tacy, którzy widzą świat jedynie w czarnych barwach. Na całe szczęście jest ich mniejszość, ale niestety oni mają rację, bo przecież na cmentarzach nie leżą tylko pesymiści. Lubimy jednak patrzeć w przyszłość przez różowe okulary i temu służą wszelkiego rodzaju kampanie wyborcze przed wyborami. Milej jest słuchać, że będzie dobrze, a potem już tylko lepiej, niż martwić się o los swój, dzieci własnych i cudzych oraz takichże wnuków. Jeśli chodzi o mnie, to najchętniej bym tylko puszczał sobie w telewizji mecze wygrane przez naszych sportowców, amerykańskie filmy gangsterskie, gdzie dobro tryumfuje i komedie od czeskich po ruskie. Niestety życie to nie tylko TV i od czasu do czasu ktoś człeka postraszyć musi, by go z przyjemnego letargu wytrącić. W moim przypadku najskuteczniej robi to lekarz, który w pewnym momencie stwierdza, że przy takiej diecie (C2H5OH + golonka i żeberka) powinienem na GPS-ie sprawdzić najbliższą drogę na cmentarz. Wtedy natychmiast odrzucam napoje z zawartością oraz typową kuchnię polsko-niemiecko-czeską i po paru miesiącach przynoszę mu wyniki, on je ogląda i mówi: no.

Zmieniony: poniedziałek, 03 października 2011 19:46
Więcej…
 
WSPÓLNY JĘZYK Drukuj
wtorek, 09 sierpnia 2011 20:14

Jak długo na Wawelu
Zygmunta bije dzwon,
tak długo nasza Wisła
zwyciężać będzie wciąż.

Zmieniony: wtorek, 09 sierpnia 2011 20:15
Więcej…
 
NIE SĄDZĘ Drukuj
poniedziałek, 08 sierpnia 2011 14:23

Żyjemy w kraju, w którym większość społeczeństwa uważa, że za mało zarabia. Mało kto wiąże wysokość płacy z jakością tejżesz. Ostatnio sędziowie i prokuratorzy doszli do wniosku, że za mało im płacą i postanowili zastrajkować. Słyszałem kiedyś dowcip tej treści: „Nie sądzę – powiedział sędzia i pojechał na urlop”. U nas sędzia na urlop nie pojechał, tylko poszedł oddać krew. Taką to formę protestu wymyślili sędziowie. Jest u nas taki przepis, że jak pracownik krew oddaje honorowo, to mu się dzień wolny należy. Słyszałem w radio wywiad z jednym z naszych sędziow, który sam krew oddał i bardzo wysoko ocenił ową akcję. Najpopularniejszą formą protestu są u nas na razie strajki głodowe. Protestujący na złość społeczeństwu nie jedzą nic, jedynie płyny przyjmują. Gdyby swoje posiłki oddawali głodnym – mówi sędzia – to byłby jakiś pożytek, ale nikt o tym nie pomyślał. My oddajemy krew, która jest zawsze potrzebna. Czyli kiedy naszych sędziów zalewa krew, to ją oddają.

Zmieniony: poniedziałek, 08 sierpnia 2011 14:24
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL