Home Dowcipy Dowcipy cz.5
Dowcipy cz.5 Drukuj
Dowcipy niekoniecznie polityczne
Z dowcipami politycznymi dalej jest nienajlepiej, ale przyznać trzeba, że liczba maili wzrosła o kilkaset procent. Świadczyć to może jedynie, że grono czytelników mojej strony piątkowej rośnie. Jak już tak dobrze idzie, to bardzo proszę również o przesyłanie zabawnych i satyrycznych zdjęć, wycinków z prasy lokalnej, przeróżnych idiotycznych dokumentów wymyślonych przez armię naszych urzędników.
 
 
A teraz już żarty lub jak kto woli kawały
 

- Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi: "Panie doktorze żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi"
"Proszę pana - mówi lekarz - z tymi rogami, to tylko takie powiedzenie"
" O to dobrze, bo myślałem, że mam niedobór wapnia".

- Rozmawia dwóch posłów, "Wierzysz w sny? Bo mnie się kiedyś śniło, że jestem na sali obrad plenarnych, budzę się i rzeczywiście"

- Zajęty polityk obiecał żonie, że odwiezie raz jeden syna do przedszkola. Spakował dzieciaka, podjeżdża pod pierwsze przedszkole, a przedszkolanka mówi, że taki dzieciak tutaj nie chodzi. Podjeżdża pod następne , też nie ich przedszkolak. Tak objeździł niemal wszystkie przedszkola, aż się wreszcie odzywa syn: "Tata, jak tak będziemy latać po przedszkolach, to ja się spóźnię do szkoły"

- Adam Michnik trafił do nieba, oprowadza go św. Piotr i mówi:" Widzisz Adamie, u nas każdy człowiek ma swój zegar, jak powie jakieś kłamstwo, to wskazówka przesuwa się o jedną działkę, tu jest twój zegar, trochę się twoja wskazówka przesunęła, to jest zegar Matki Teresy stoi jak stał na godz. 12"
"A gdzie są zegary braci Kaczyńskich?" - pyta.
"Pracują w korytarzu jako wentylatory".

- Jeden z posłów został ojcem, spotyka kolegę z klubu: "Gratuluję becikowego, jak się czuje żona?"
"Jeszcze o niczym nie wie".

- Czym się wyróżnia Polska na świecie? 
Jako jedyna ma zapasowego prezydenta.

- Rozmawia dwóch biznesmenów. "Słyszałem, że Twoja żona rozbiła się w nowym porsche, czy coś się jej stało?"
"Jeszcze nie, na razie zamknęła się łazience"

- W Ciechocinku zorganizowano światowy zjazd frajerów, przyjechało 400 delegatów, a zjazd odwołali.

Nagrodę tygodnia otrzymuje Pan Rafał Czajkowski ze Świdnina,( prosimy o adres.) za dowcip:

- Dlaczego w Niemczech po wyborach od razu tak szybko stworzono koalicję rządzącą?
Bo tam wszyscy mieli dziadka w Wermachcie.