Home Dowcipy Niebo, piekło
Niebo, piekło Drukuj

Inżynier umarł i poszedł do piekła. Szybko zaczął mu przeszkadzać niski poziom życia w piekle i zaczął projektować oraz budować usprawnienia.

 

 

Po jakimś czasie mieli klimatyzację, spłukiwane toalety, ruchome schody, a inżynier stał się bardzo popularnym facetem. Pewnego dnia Bóg dzwoni do Szatana i pyta drwiąco:
- No i jak tam u was na dole?
- Super! Mamy klimę, spłukiwane toalety, ruchome schody i nikt nie wie, z czym inżynier jeszcze wyskoczy! - odparł Szatan.
- Co ?! Macie inżyniera?! To pomyłka, nigdy nie powinien tam trafić na dół. Dajcie go do nas.
- Zapomnij. Podoba mi się inżynier w załodze. Zatrzymuję go!
- Wysyłaj go na górę bo cię pozwę!
Szatan zaśmiał się szyderczo :
- Taaa, jasne. Ciekawe skąd weźmiesz prawników?

 

 

 

Bóg do Adama:
- Adam, daj żebro.
- Nie dam.
- No daj żebro.
- Nie.
- Adam proszę cię, daj żebro.
- Nie dam, mam złe przeczucie...